środa, 19 kwietnia 2017

Bielenda Color Conor Cream CC+

Hej kochani ;*
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu CC od Bielendy. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie spradził to zapraszam do lektury.




Zacznijmy może od opakowania. Tubka z kremem o pojemności 40ml znajduje się w tekturowym kartoniku. Niestety gdzieś mi się zapodział, ale szata graficzna była dokładnie taka sama jak na tubce. Na odwrocie znajdziemy najważniejsze informację czyli działanie, skład oraz sposób użycia.


 Samo wydobycie produktu jest bardzo proste- wystarczy odkręcić zakrękę. Konsysencja produku jest na tyle zwarta, że nie wylewa się z opakowania.
Głównym zadaniem produków tego typu jest przede wszyskim wyrównanie i poprawa kolorytu. Po nałożeniu produktu na skórę możemy wyczuć pod palcami maleńkie drobinki, w kórych zamknięty jest pigment.


Ja osobiście bardzo lubię tego typu produkty, szczególnie gdy robi się cieplej. Oczywiście, jeśli mamy bardziej widoczne problemy z cerą to niestety krem nie wiele pomoże. Rewelacyjnie spisze się za to w sytuacji, gdy chcemy tylko delikatnie ujednolicić kolor skóry. Krem nadaje cerze lekko opalony odcień, rozświetla ją i sprawia,że skóra wygląda na zdrowszą. Szybko się wchłania a pigment zamknięty w kapsułkach równomienie się rozsmarowuje. Jeśli chcemy zachować świeży wygląd na dłużej o bez pudru się nie obejdzie. Koszt takiego kremu to ok.15zł.
Dajcie znać czy juz go testowałyście/testowaliście.
Buziaki

4 komentarze :

  1. Nie sięgam po kremy bb i cc, bo sporo razy się rozczarowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie sięgam po kosmetyki, które się nie sprawdzają ale z tego jestem zadowolona :)

      Usuń
  2. Ktoś z moich znajomych używał go w sezonie letnim na dekolt i ramiona - efekt był naprawdę wow!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny dlatego sprawisz mi ogromną radość gdy napiszesz kilka słów!

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators